poniedziałek, 31 stycznia 2011

Miłość.....

kochm mojego męża jak nikogo na świecie... ale czy on kocha mnie... wydaj mi się że tak... om za mną świata nie widzi, a ja też go kocham naprawdę i nie wyobrażam sobie życia innego niż z nim... jak słysz jego głos to dla mnie wystarczy,, om jest dla mnie wszystkim i koniec... on jest w Londynie, ale to nic ja go kocham a on kocha mnie imto wystarczy ... nie słucham -plotek i tyle .. my żyjemy dla siebie.. ja kocham i on kocha ... i będziemy szczęśliwi/// to jest blog dla mojego ukochanego... wszystko bym oddała za bycie razem.... kocham

wtorek, 25 stycznia 2011

Coś dla domu, gości i rodziny....

Czasami trzeba to nasze szare życie (zwłaszcza w Polsce) sobie troszeczkę osłodzić... Proponuję polskie ciasto sernik, ale sernik, który nie jest tradycyjnym ... To SERNIK FRYKAS... Oto przepis:
Masa serowa:

1 kg sera białego ( bardzo dobrze zmielonego ), 1/2 szklanki oleju, 1 szklanka cukru, 2 cukry waniliowe, 2 żółtaka z jajka, 2 całe jajka, 2 szklanki mleka, 2 jasne budynie ( śmietankowe, waniliowe ).
Żółtka i całe jajka utrzeć z cukrem,dodać mielony ser, cukry waniliowe, oraz budynie.Na koniec wlać małymi porcjami mleko i wszystko wymieszać.
Ciasto:

2 szklanki mąki,1/2 kostki margaryny,2 żółtka z jajka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżki śmietany, 2 szklanki cukru. Do mąki dodać po kolei margarynę, żółtka, proszek do pieczenia, śmietanę, cukier i zagnieść ciasto.

Jeżeli mamy już gotowe ciasto i masę serową, należy wyjąc dużą tortownicę ( lub inny sprzęt do pieczenia ). Na tortownicę posmarowaną tłuszczem ( można piec na papierze do pieczenia ) i posypaną troszkę bułką tartą wykładamy ciasto tak aby pokryło nam boki i spód brytfanki. Następnie wylewamy do środka masę serową. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 1 godz. w temp. 180-200 stopni, W między czasie ubijamy pianę z 4 białek jajka i 1/2 szklanki cukru. Wyjmujemy ciasto po godzinie i wylewamy na wierzch ubitą pianę. Posypujemy obficie wiórkami kokosowymi i do piekarnika na ok. 20 do 30 min. Smacznego....

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Mąż/ żona czy przetrwają......


mąż/żona w pracy za granicą - 2-ga połowa z dziećmi w domu-czy to małżeństwo przetrwa..
Mamy trudne czasy. Ciężko o pracę, czasem o kawałek chleba...czy wyjazd za tym chlebem za granicę nie naraża małżeństwa na rozsypkę....? Chyba tak! Z reguły po powrocie z dłuższego a nieraz krótkiego pobytu, są ze sobą, ale jakby nie małżeństwem…
Można rzec, że żyją oddzielnie i nie potrafią odbudować , wrócić do takiego stanu jak przed wyjazdem. W głębi duszy, podświadomości, mimo racjonalnego uzasadnienia wyjazdu, jest jakiś żal. Obawa, że zbliża się koniec czegoś co było ważne i jedyne w swoim rodzaju…. Ktoś powie, że trzeba obdarzać się zaufaniem, tylko czy to zaufanie pozwolić żyć w długim rozstaniu!
Czy takie życie ma sens, małżeństwa przetrwają!!!
Na dłuższą metę chyba nie przetrwają. .Każdy buduje sobie swój świat tam gdzie przebywa dłużej min zagranicą. Wiem co mówię!! Byłam za granicą i widziałam jak wygląda tam życie. Jak bardzo człowiek jest samotny. Uważam, że za granicą powinno być się samemu bardzo krótko, albo ściągnąć tam rodzinę albo do wracać do domu. Dopóki jeszcze człowiek nie odwykł całkiem od rodziny. Póki w nas drzemią jeszcze jakieś uczucia więzi rodzinnych. Potem może być już za późno. Wyjazdy za granicę na dłuższy okres to śmierć dla małżeństwa. Uczucia trzeba pielęgnować inaczej zgasną jak zapałka na wietrze… Dlatego MY Polacy w porównaniu z innymi nacjami nie szanujemy się nawzajem, cała nasza transformacja doprowadziła do upadku wartości rodzinnych… świadczy o tym min. nieustanna pogoń za szmalem, wiele jest opinii, że Polak dla pieniędzy i to wcale niewielkich zrobi wszystko…. Czy to prawda nie mnie oceniać… Ja chciałabym aby moja rodzina była razem… Czym dłużej tym gorzej… Bardziej boli….

Dala osłody dobre ciasto....

Ostatnio w moim domu i życiu jest "troszkę" smutku, więc aby sobie osłodzić chociaż minimalnie moją rozłąkę z ukochaną osobą zrobię dobre domowe ciasto... jakie ? oto przepis... na budyniowiec:

3 jaka, 1 1/2 kostki margaryny, 1 galaretka owocowa, 3 łyżki żelatyny spożywczej, 1 budyń śmietankowy lub waniliowy, 1 szklanka cukru, herbatniki.

Żelatynę rozpuścić w 1 szklance gorącej wody. Budyń rozpuścić i rozmieszać w 1 szklance zimnej wody. Oba składniki razem zagotować cały czas mieszając i ostudzić ( przy studzeniu też mieszać ).
Margarynę utrzeć z żółtkami i cukrem, dodać wystudzony budyń, a potem ubite na sztywna pianę białka. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką.
Przygotować tortownicę ( może być brytfanka ), na dnie wyłożyć herbatniki lekko zwilżone dowolnym płynem ( woda z cytryną i cukrem itp.. ), na ciastka wyłożyć masę budyniową. Na wierzch wylać wcześniej przygotowaną galaretkę 9 można również wyłożyć pokrojone owoce ). całość odstawić w chłodne miejsce np. do chłodziarki w celu dobrego stężenia a potem mniam mniam.. smacznego

niedziela, 23 stycznia 2011

Dom a moja miłość...

Wczoraj miałam bardzo ciężki dzień.... zobaczyłam osobę, którą kocham i kochała będę zawsze ... gdzie zobaczyłam na takim urządzeniu jak skype... ogólnie mówiąc to bardzo pożyteczne urządzenie, ale nie w takim okresie jakim ja się znajduję... tęsknota mnie powoli wykańcza i psychicznie i fizycznie... boję się o moją ukochaną osobę... O Boże jak ona pięknie wygląda... i jak można za nią nie tęsknić... wiem, że to uczucie pragnienie bycia z nią nie długo może obrócić się przeciwko mnie, ale to jest silniejsze ode mnie... jeszce raz pytam dlaczego Polska pozwala rozdzielać rodziny...
To jest wiersz dla mojej ukowanej osoby.....


Tęsknota

Obłoki, co z ziemi wstają

I płyną w słońca blask złoty,

Ach, one mi się być zdają

Skrzydłami mojej tęsknoty.

Te białe skrzydła powiewne

Często nad ziemią obwisną,

Łzy po nich spływają rzewne,

Czasem i tęczą zabłysną.

Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach

Po drogach nieskończoności,

Są one dla mnie w marzeniach

Oczami mojej miłości.

Patrzą się w ciemne odmęty

Te wielkie ruchome słońca...

I ja miłością przejęty,

Patrzę i tęsknię bez końca.


Nie wiem kiedy się to skończy ..........................

sobota, 22 stycznia 2011

Dom-Tęsknota..

W poprzednim poście opuściłam jedno słowo... powinno być tak:

Kiedy kogoś Brak, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpada się cały ten mały świat, który razem stworzyliście, i że wszystko co widzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, że była to próba jakości i teraz wszystkie części, z których się składasz, noszą stempel samotności przystawiony przez kogoś, kogo kochasz.

Przepraszam za błąd.... przepraszam za........

Dom-TĘSKONOTA

Dla tych co w Polsce zostali, a ich bliscy wyjechali.....blisko a zarazen daleko....

Kiedy kogoś, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpada się cały ten mały świat, który razem stworzyliście, i że wszystko co widzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, że była to próba jakości i teraz wszystkie części, z których się składasz, noszą stempel samotności przystawiony przez kogoś, kogo kochasz.


Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota.

Piękne i na pewno prawdziwe....

Moja rodzina-mój azyl!

Chciałabym bardzo aby było tak jak w tytule, ale tak do końca... rodzina zawsze jest azylem, tylko teraz ja mam bardzo duzy dylemat czy tak w pełni u mnie jest... Moja ukochana osoba przebywa zagranicą i bardzo mi jej brakuje... chciałabym zrobić wszystko aby juz wróciła i nie męczyła się tam... a dlaczego tak jest? trzeba zarobić pieniądze... pieniądze, pieniądze, pieniądze....finanse, finanse, finanse... co zrobić aby ta cholerna mamona nie rozdzielała rodzin, osób, które się kochają... trzeba ją zdobyć ktoś powie! zgadza się, a;e jak nic nie wychodzi, chociaż bardzo się chce... podpowiedzcie, może ktoś ma lub miał taki dylemat... przecież tak nie powinno być... wiadomo, że w zaistnieniu takich sytuacji część win leży ponaszej stronie, nieważne czy dużo czy mało...ważne co zrobić aby tak nie było... jak zdobyć dobrą pracę, jak wyjśc z dołka finansowego, jak sprzedać działkę... to moje dylematy, które nie pozwalają mi być z ukochanym człowiekiem... jeżeli ktoś to przeczyta, może doradzi, wskaże jakiś azymyt... TAK CHCĘ DO AZYLU>>>

Rodzina-zdrowie

Cześć Davidzie !! Załóż bloga bęzie nam łatwiej korespondować...Jeżeli chodzi o Twoją prośbę to myślę, że chodzi ci o dietę oczyszczającą wątrobę , a nie na smażona watróbkę..
Dieta taka nie jest łatwa i wymaga samozaparcia, trwa siedem dnia...
W trakcie tej diety codziennie musimy jeść sałatkę marchewkową: marchewką drobno ścieramy na tarce i mieszamy ją z 1 łyżką stołową oliwy najlepiej z oliwek, dodajemy 1 łyżkę stołową soku z cytryny i dokładnie mieszamy. Jeżeli chcemy możemy dodać ananasa lub rodzynek... Bardzo ważne jest, abyśmy tę słatkę jedli codziennie, ponieważ ma ona naprawdę zbawienny wpływ na naszą wątrobę... jeżeli któregoś dnia zapomnimy ją zjeśc dietę musimy zacząć od nowa...
W diecie tej oprócz ww. sałatki wskazane jest każdego dnia wypić 1-2 filiżanki bulionu warzywnego zrobionego z fasoli zielonej, pokrojonej cukinii, selera, posiekanej pietruszki oraz 1 łyżki masła, można go przyprawić imbirem, zielonym pieprzem itp ziołami. Warzywa ugotować do momentu kiedy będą miękkie, ale zachowają kolor, zmiksować je w blenderze dodać masło i pietruszkę i doprawić...
Codziennie starać się wypić szklaneczkę soku z zielonych warzyw typu: sałata, kapusta, cukinia, szpinak, botwinka, perzu itp.
Należałoby również pić sok z czerwonego buraka zaczynając od 80 g i zwiekszając stopniowo dawkę o 30 g.
W żadnym razie nie wolno pić alkoholu, nie jeść słodyczy...
Życzę każdemu smacznego i zdrowiutkiej wątroby....

piątek, 21 stycznia 2011

Zdrowie moja dieta oczyszczjąca....

Zgodnie z tym co napisałam wczoraj podam teraz moją dietę oczyszczająca... Dlaczego w ogóle stosuje się diety oczyszczające organizm... z prostej przyczyny jedząc nasz organizm nie wszystko wydala co przetworzył. Coś zawsze zostaje w postaci złogów odkładających się wszędzie gdzie tylko można, przede wszystkim w jelitach. Jeżeli jeszcze do tego odżywiamy się nie zbyt dobrze tych złogów jest mnóstwo, co przyczynia się do wielu chorób. Organizm sam wtedy nie może sobie poradzić z oczyszczeniem, więc trzeba mu pomóc! Dlatego potrzebna jest dieta oczyszczająca....To co ja stosuję wcale nie przeszkadza jedzeniu, chociaż w czasie trwania diety , a więc 3-7 dni wskazane jest ograniczenie jedzenia lub jedzenie lekkich potraw z przewagą owoców i warzyw, wody mineralnej, herbat ziołowych..
Moja dieta nie jest smaczna, ale skuteczna... Oto ona:
codziennie rano i wieczorem wypijamy soki zrobione samemu z warzyw w następujących ilościach: szklanka soku z marchewki, 3/4 szklanki soku z buraka i 1/2 szklanki soku z selera.
Można zacząć od szklanki marchewki, 1/2 szklanki buraka czerwonego, 1/2 szklanki selera, a później zwiększyć ilośc buraka do 3/4 lub całej szklanki. WAŻNE! NIE MIESZAMY SOKÓW... PIJEMY KAŻDY Z OSOBNA... Sok z buraka azwłaszcza z selera nie jest przyjemny do picia, ale są to warzywa,które nie dosyć wzmacniają nasz organizm to jeszce go oczyszcają... Jeżeli ktoś zrobi taką dietę na pewno będzie czuł się znakomicie....
Najlepiej przeprowadzać ją raz w miesiącu, a przynajmniej raz na 2 miesiące... Polecam i proszę o opinie...

czwartek, 20 stycznia 2011

Dom ,kuchnia, gotowanie+dieta

W najbliższym czasie postaram się podać moją dietę, krótką oczyszczającą organizm i może kilka innych,które stosowałam nie dlatego, żeby schudnąć ( chude wcale nie jest piękne jak mawia mój mąż ) ale po to aby wzmocnić swój organizm.... oczywiście jeżeli będzie zainteresowanie takimi tematami... a warto

Czy istnieje dieta cud...?

Dzisiaj chciałabym pogadać o wyglądzie, jaki on ma wpływ na życie człowieka, zrowno kobiet, mężczyzny czy dzieci... fajnie jest jeżeli człowiek wygląda super, każdy z jego otoczenia i nie tylko podziwia go, mówi jak świetnie wyglądasz itp... my sami jesteśmy wtedy w siódmym niebie... i wtedy cały czas staramy się utrzymywać w takiej formie, co wcale nie jest takie łatwe i zdrowe dla naszego organizmu... parwdę powiedziawszy to uważam, że diety typu cud nie istnieją, są tylko tworem ludzi, którzy z tego czerpią zyski ( producenci, dietetycy, farmaceuci...) ... Przecież takie diety, które powodują zrzucenie wagi np. w ciągu tygodnia 6 kg są zdrowe... na pewno nie... różne diety; Kwaśniewskiego, białkowa, owocowa, warzywna itd. nie poprawią nam wyglądu i samopoczucia nazbyt długo... wręcz przeciwnie, przy najmniejszym pofolgowaniu sobie nasza waga, wygląd powarca do pierwotnego stanu, a bywa jeszcze gorzej... ja nie neguję całkowicie diet, ale muszą one sprzyjać organizmowi, a nie go osłabiać... myślę, że każdy rozsądny człowiek uczył się, czytał, że pewne produkty jedzone razem mimo, iż są smaczne i zdrowe, powodują nasze tycie i ogólne złe samopoczucie... to słynne stwierdzenie wglądasz jak jesz jest jak najbardziej trafne... My Polacy uwielbiamy sosy, mięso, ziemniaki.. fajnie to wszystko jest potrzebne dla naszego organizmu, ale mozna i trzeba tak jeśc aby te produkty nie miały razem złego wpływu na nasz organizm... jeżeli zjemy nawet kilogram mięsa polączonego z warzywami czy owocami w różnej postaci, ale bez ziemniaków czy nasz oraganizm straci... nie zyska wiele cennych witamin, mikroelementów, enzymów... będziemy się czuć świetnie fizycznie i psychicznie, nasze siły witalne będą działać tylko na plusie... gdy zjemy odwrotnie kopiec ziemniaków [polany sosem, kawł mięsiwa i też surówki nic to nam nie da, odłożą się złogi, czujemy się źle i koniec... nie musimy wcale ograniczać jedzenia, nie mieszjmy tylko pewnych produktów ze są, zwłaszca w dużych ilościach... zamiast piwa do obiadu wypijmy zrobione samemu soki, winko z wodą mineralną... wtedy nie potrzebne mogą się nam okazać kosmetyki, bo cały czas będziemy piękni i młodzi... ja osobiście jestem zwolennikiem stosowania diet tylko przy chorobach i ściśle z nimi powiązanymi, bo wtedy chory organizm oprócz leków dostaje zastrzyk naturalnych bodźców do przeciwdziałania chorobie. Takie diety dostarczają nam niezbędnych witań, elamentów albo eliminują z naszego organizmu zbędne elementy i toksyny... A tak na koniec oprócz zdrowego odżywiania najważniejsza dieta to każdy otym wie i się nie obrazi MNIEJ ŻREĆ....

środa, 19 stycznia 2011

Rodzina, dom....mąż....

Co to tak naprawdę w dzisiejszych czasach znaczy rodzina....Bardzo to trudno określić... dzisiejsze czasy nie sprzyjają rodzinie. Owszem wiele się słyszy o rodzinie w mediach, kościołach, od polityków, w szkołach, ale wydaje mi się, że to już nie to samo co dawniej. Za czasów babć, dziadków, mam i ojców,gdzie w całej rozciągłości ważny był szacunek dla rodziny.... te spotkania rodzinne: święta, imieniny, urodziny, narodziny, wesela, pogrzeby itd. itd. Na pewno wtedy też były kłótnie, swary, ale myślę, że z czasem na takich spotkaniach one mijały w większej części... Liczyło się słowo starszych i wszystkich członków rodziny... Teraz rządzi typowa komercja!!! Święta to pańszczyzna, którą trzeba odrobić, a najlepiej spędzić je poza rodziną. Wtedy na jakimś jednym z nielicznych spotkań można się pochwalić jakie mieliśmy wspaniałe święta np. Bożego Narodzenia w Tunezji, Egipcie.... Dlaczego tak jest!! Ponieważ pieniądz, obłuda rządzi światem a nie my nimi...
Wychowanie dzieci leży na cztery łopatki... sama też popełniłam błędy.... wszędzie dzieci uczy się władzy pieniądza; w szkole, w domu, w kościele, na podwórku później w pracy..
Wiadomo, że jak nie ma pieniążków to jest źle... ale w tej pogoni za dobrobytem zatracamy się jako ludzie... śmieszne wydają się niektóre imprezy charytatywne, gdzie koszt organizacji przewyższa zebrane datki czy występy słono opłacanych jak to się mówi gwiazd na tego typu imprezach... to jest dopiero obłuda, gdy aktor czy inna znana osoba występuje w reklamie "pomóżmy dzieciom" i prosi o datki, a sama kasuje za tę reklamę duże pieniądze... Dzisiejsze czasy to bark szacunku dla jakich kolwiek wartości...
nic się nie liczy... przejrzyjmy na oczy, a może odzyskamy szacunek dla samych siebie,,, odzyskamy rodziny... Tyczy się to zwłaszcza młodych... ja chyba już tego nie doczekam...
tak bym chciała aby zagranica przestała istnieć i mój mąż wrócił....

wtorek, 18 stycznia 2011

Gotowanie-zdrowa zupa

Jest to zupka jak najbardziej wskazana na taki okres zimowo-jesienno-wiosenny, czyli obecny....

Łowca zarazków i wirusów"

2-3 ząbki czosnku, 1-2 liście kapust włoskiej , 1 duży pomidor, seler zwykły lub 2 łodygowe,
1-2 liście posiekane naszej białej kapusty oraz łyżka lub więcej grzanek...

Czosnek zawijamy w liście kapusty włoskiej i przepuszczamy przez sokowirówkę razem z pomidorem i selerem. Sok wlewamy do rondelka dodajemy wcześniej posiekaną kapustę i lekko podgrzewamy. Można lekko doprawić w zależności od gustu... ale bez przesady...
Dodajemy grzanki i rośniemy zdrowo....

Dom ,kuchnia, gotowanie

Aby potrawy mam się udały oprócz talentu oraz chęci zrobienia czegoś smacznego potrzebna jest także funkcjonalna kuchnia. Jej urządzenie na pewno nie jest łatwe, ale może byc przyjemne. Wiadoma rzeczą jest, żeby urządzić kuchnię potrzebne są duże fundusze lub zdolności architektoniczno-dekoratorskie jej właścicieli. W pierwszym przypadku albo jesteśmy bogaci albo pozostaja nam zakupy na kredyt lub sam kredyt w banku .... na to też trzeba mieć zarobki... Najlepiej jednak jak sami potrafimy zrobić sobie funkcjonalną kuchnię tzn. taką gdzie wszystko ma swoje miejsce, łatwo dostępne, funkcjonalne. Bardzo ważna jest również kolorystyka wystroju kuchni ( tak samo jak i gotowanie ) szare jest smutne, ciepłe kolory fajnie. I tak trzeba zrobić nasz dom-kuchnię... używajmy do wystroju i posługiwania się tylko takich rzeczy i kolorystyki, które daja nam poczucie radości i bezpieczeństwa... wtedy nasze potrawy, nasze marzenia kulinarne nabiorą realnych zadowalających wszystkich kształtów.... nie piszę o wyposażeniu w sprzęt AGD ( wiadompo lodówka, chłodziarka, zamrażarka, szafki stoły, blaty, sztućce itp. ) to wszystko bardzo ważne, ale najwazniejsze to odpowiednie dobranie wszystkiego, całości aby przebywanie i gotowanie tam sprawiało nam przyjemność.... Muszę gdy już mamy swoją kuchnię przygotować kilka fajnych przpisów na rózne potrawy...

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Rodzina a zagranica

Tak się złożyło, że w chwili obecnej jestem sama z moja córcią przypominam 7 latek. Mąż jest obecnie zagranicą, niewazne gdzie.... ważne,że go nie ma!! Nawet sobie nie wyobrażłam, iz tak można tęsknić! Brakuje go nam bardzo.... wszystkiego jego śmiechu, krzyku, gotowania ( jest świetnym kucharzem domowym ), pieszczot.... po prostu wszystkiego....
Być może tak jest, poniewaz bardzo się kochamy i nigdy się nie rozstawaliśmy.... mąż i żona dobrani, kochający się to wspaniała rzecz...ale dlaczego my Polacy musimy się rozstawać? Dlaczego musimy wyjeżdżać? Za pieniędzmi, bo państwo nie gwarantuje nam dobrobytu, tylko kredyty, kredyty... Przeciez to takie cięzkie dla rodziny..... Czyz polska nie jest bogatym krajem! Jest oczywiście, że jest, ale od bardzo, bardzo dawna nie ma gospodarza... a domu potrzebny jest dobry gospodarz, wtedy nie trzeba opuszczać swojego rodzinnego miejsca.... i tęskinić.... muszę zrobić sobie jakiś sok na doła...

Dlaczego soki....

Z reguły nazwa SOK kojarzy nam sie bardzo pozytywnie np. soki życia, soki miłości itp. ja chcę nap[isać krotko o sokach dla zdrowia ( a więc i życia ). Soki ze świeżych warzyw i owoców są najbogatszym źródłem witamin i innych mikroelementów potrzebnych człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania. Samo jedzenie warzyw i owoców nie byłoby łatwe z uwagi na ich ilości jakie musielibyśmy zjadać np 3kg marchewki, 4 kg jabłek itd.itd.Nie pozwalałby na to nasz czas oraz wydolność organizmu. natomiast kazdy człowiek znajdzie dosłownie kilka chwil aby wypić szklaneczkę soku owocowego czy warzywnego. Dlatego soki oczywiście te naturalne bez zbędnych ulepszaczy są dla organizmu najlepsze...Wszelkie składniki znajdujące się w takich sokach sa bardzo łatwo przyswajane. jak się troszke głębiej zastanowic to cale życie na ziemi związane jest przede wszystkim z roślinnością, ona była mam nadzieje, że jest i będzie podstawą naszego wyżywienia. Pijąc regularnie naturalne soki ( najlepiej zrobione przez siebie ) praktycznie nie musimy juz dostarczac organizmowi witamin czy innych enzymów. Po sokach czujemy sie świetnie, jesteśmy witalni, zdrowi. Nie bójmy się mieszać owoców z warzywami, nieraz jest to wskazane. trzeba tylko poznać co dany owoc, warzywo zawiera i co może dać dla naszego organizmu... A teraz obieramy owoce i warzywa, sokowirówka czy inne wyciskacze w ruch i pijemy... NA ZDROWIE.....

Słaby człowiek... jak go wzmocnić!

W okresie zimowym, chociaż nie tylko, nasz układ odpornościowy jest szcególnie narażony na róznego rodzaju choroby, osłabienia itp. Dlaczego tak się dzieje, dlacego człowiek posiadający coś niesamowitego czli umysł ( abstrakcyjne myślenie ) sam pozwala na zaistnienie tego typu okoliczności!... Z perpektywy nawet tysięcy lat widać, że człowiek sam doprowadza do swojej zagłady.... Powiedzenie zdrowa natura zdrowy człowiek jest jak najbardziej prawidłowa... Wymyśla się teraz chroby cywilizacyjne rak, nadciśnienie, depresje, ale nikt tak naprawdę nie chce z tym walczyć nie chce przyznać się, że to nasza ludzi wina... Nie spotkałam się z opisem stwierdzającym, że "dawny" czloweik umarł na nowotwór!! Nie było tego poniewaz istota ludzka żyła w zgodzie z całym otoczeniem... Ja absolutnie nie jestemprzeciwnikiem rozwoju cywilizacyjnego, ale po to mamy rozum, aby nie niszczyć tego co dobre, aby nie tworzyc tego co nas niszczy...A niszczy nas wszystko żywność, nie dbanie o naturę, nawyki cywilizacjitj: palenie tytoni, alkohol, inne używki....
Jeśli chodzi o jedzenie to mimo żywności na pewno mniej zdrowej niż dawniej można jeszce samemu spowodować w miarę dobre odżywianie się... Ja osobiście jestem zwolenniczką picia może nie codziennie, ale często robienia soków czy to owocowych czy warzywnych czy też mieszanych... picie ich daje naszemu oraganizowi wiele dobrego: dostarcza witamin, mikrielementów, poprawia wygląd i wiele wiele innych... Może jeszce napiszę coś już o samych sokach, ale to później... Teraz przepis na sok życia:

1 burak czerwony, 1 seler, 3 marchewki, pietruszka,natka pietruszki, jabłko bez pestek.
Wszystko zmiksować, pić nawet gdy jest nie bardzo smaczne.... ale zdrowe...

niedziela, 16 stycznia 2011

Ciąg dalszy soków....

Na przeziębienie i bóle gardła:

pęczek mięty, plasterek korzenia imbiru ok. 1 cm, pomarańcza obrana,ale z ta białą otoczką.

Wszystkie składniki przepuścić przez sokowirówkę, następnie wlać ok. 60 g skoku do szklanki czy filiżanki i zalać wrzącą wodą. Zdrowe.....

Córcia.....

Napisałam artykuł o chorobie mojej córci, ale nie wiem dlaczego mi nie opublikował się! Więc piszę jeszcze raz... W sobotę moja córunia dostała wysokiej gorączki, a poniewaz jest ona alergikiem nie mogłam pozwolić sobie na czekanie do poniedziałku aby pójśc do lekarza... dlaczego...poniewaz przy rjakiś infekcjach mogą być one groźne dla jej oskrzeli ( raz tak miałam i był szpital ).. W niedzielę rano wezwałam lekarza prywatnie... lpani doktor naprawdę zbadała małą bardzo dokładnie, przepisała leki i.... skasowała 150 PLN... diagnozę chyba postawiła dobrą, zobaczymy za dwa dni... Piszę o tym niedlatego, że zapłaciłam, ale chę zapytać czy tak powinno być! Przecież każdy z nas płaci składkę zdrowotną, która jest swoistym podatkiem, więc dostęp do lekarzy powinien byc i w niedziel. Ktoś powie jest pogotowie.. no niby tak ale mnie pogotowie kojarzy siężle... napewno zdrowie dziecka i każdego człowieka jest bezenne więc co to jest 150 PLN... NIC, ale tak nie powinno być.... za to odpowiada państwo.... obecny rząd, poprzednie rządy, posłowie, którzy prawie w 100 procentach są w sejmie 20 lat i nic nie zmieniają... może czas najwyższy samemu zmienić ... konstytucja gwarantuje dostęp do lekarza... może składkę nie potrącać tylko dać człowiekowi niech sam wybiera forę ubezpieczenia zdrowia... myślę, że znalazłoby się kilka dobrych firm, które za taką składkę zapewniłyby godzsiwe i szybkie leczenie.... to mogłoby zadziałać...

Sok zdrowia.......

Po tym artykule o chorobach dla rozluźnienia i oczywiście zdrowia mój przepis na sok :Kursywa

3-4 kwiaty brokułów,1 ząbek czosnku, 5 obranych marchewek, pomidor, seler naciowy ( może być i zwykły ), można dodać pieprz zielony czarny lub inny.

Wszystko przepuścić przez sokowirówkę i życzę smacznego oraz zdrowia!!! Wzmacniajcie się.

piątek, 14 stycznia 2011

Informacja

Teraz czekam na jakikolwiek odzew na moim blogu, chętnie porozmawiam o rodzinie , domu , finansach, no i oczywiście jedzeniu-gotowaniu. Mam córcię 7 lat oraz dwóch synów 21 i 23 lata nie wspomnę o mężu więc posiłki muszą być różne... chcę dodać, że mój młodszy syn jest kucharzem takim z wykształcenia i z zamiłowania, więc moje posiłki muszą być smaczne.... polecam .... odzywajcie się.

Dbaj osiebie i bliskich

Czy jedzenie jaj szkodzi zdrowiu?

Nie! Pod warunkiem, że jest to w miarę ograniczona liczba jaj w tygodniu. Według najnowszych opinii WHO, zjedzenie około 10 jaj tygodniowo nie jest w stanie zaszkodzić zdrowiu. Żółtko jaj zawiera wiele odżywczych składników mineralnych, zaś białko jest dostarczycielem wszystkich niezbędnych aminokwasów. Stosunkowo duża zawartość cholesterolu w żółtku jaja kurzego (ok. 448 mg) jest groźna tylko dla tych osób, u których jego poziom we krwi jest już znacznie podwyższony. ie ma wątpliwości, co do tego, że niewiele jest takich chorób, w których właściwa dieta nie działa zapobiegawczo, leczniczo lub przynajmniej kojąco. Odpowiednie odżywianie odgrywa ogromną rolę nie tylko w przypadku chorób serca, nowotworów, zapalenia stawów, lecz również pomaga walczyć ze stresem, bezsennością, bezpłodnością i brakiem energii, a także z agresja.
Jedzenie jest częścią naszego życia, w związku z tym powinno dostarczać nie tylko podstawowych składników odżywczych, ale i przyjemności. Wybór właściwych produktów w naszej codziennej diecie ma ogromne znaczenie dla zapewnienia zdrowia, energii życiowej i dobrego funkcjonowania. Odpowiednie jedzenie pozwala zachować piękne włosy, paznokcie i jędrne ciało.
Prawidłowo dobrana dieta powinna zapewniać odpowiednią ilość energii (kalorii) i składników odżywczych. Nie ma produktu spożywczego, który zawierałby wszystkie niezbędne składniki pokarmowe w dużych ilościach. Podstawową zasadą zdrowego żywienia jest duże urozmaicenie spożywanych pokarmów. Nie tylko dzienna, lecz także jednorazowa racja pokarmowa powinna być urozmaicona. Prawidłowa dieta powinna dostarczać w odpowiednich ilościach makroelementów - białek, węglowodanów i tłuszczów oraz mikroelementów tj. witamin i minerałów.
Ogólne zalecenia żywieniowe opracowuje Światowa Organizacja Zdrowia(WHO). Zalecenia te są następujące:
- Jedz regularnie minimum trzy posiłki dziennie;
- Twoje codzienne pożywienie powinno zawierać różnorodną żywność pochodzenia roślinnego i zwierzęcego;
- Spożywaj codziennie produkty zbożowe oraz warzywa i owoce. Warzywa najlepiej jeść na surowo lub krótko gotowane;
- Dwa, a najlepiej trzy razy dziennie spożywaj mleko, biały ser, jogurty lub kefiry o obniżonej zawartości tłuszczu;
- Mięso i jego przetwory jedz w ilościach umiarkowanych, dwa lub trzy razy w tygodniu. Wybieraj mięso chude. W pozostałe dni jadaj dania z ryb i roślin strączkowych (fasola groch, soja);
- Ograniczaj ilość spożywanego tłuszczu. Do przyrządzania potraw tłuszcze zwierzęce zastępuj olejami lub oliwą z oliwek.
- Ograniczaj spożywanie soli kuchennej. Jedna płaska łyżeczka soli dziennie dodawana do potraw powinna wystarczyć. Nie dosalaj;
- Zachowaj umiar w jedzeniu cukru i słodyczy. Zamiast słodyczy jadaj więcej owoców i warzyw;
- Bądź aktywny ruchowo. Pomoże Ci to utracić nadmiar dostarczonych z pożywieniem kalorii.
Ponadto Instytut Żywności i Żywienia opracował PIRAMIDĘ ZDROWEGO ŻYWIENIA, czyli praktyczne zalecenia zestawienia porcji żywieniowych produktów spożywczych w codziennej, zrównoważonej diecie. Zestawienie przedstawiane jest w postaci graficznej piramidy, której poziomy określają grupy produktów i ich ilości. Podstawę piramidy i codziennej diety stanowią produkty zbożowe, których zaleca się spożywać około 6 porcji dziennie. Drugi poziom piramidy to 4 porcje warzyw i 3 porcje owoców.
Trzeci poziom to 2 do 3 porcji mleka i produktów mlecznych oraz 2 do 3 porcji mięsa, ryb, jaj, nasion roślin strączkowych lub orzechów. Na szczycie piramidy znajdują się tłuszcze i słodycze, których spożycie powinno się maksymalnie ograniczać. Pamiętaj dobre jedzenie to Twoje i Twojej rodziny zdrowie.....

Zdrowie

Zdrowie - jest to dobra kondycja fizyczna i psychiczna, bez objawów choroby i kalectwa. Wpływ na dobry stan zdrowia mają czynniki genetyczne, środowisko fizyczne, środowisko społeczne oraz styl życia, w tym sposób odżywiania się.

Żywienie (odżywianie) - jest to proces polegający na dostarczaniu każdej żywej komórce pokarmów pobieranych w stanie naturalnym lub po przetworzeniu na różnorodne potrawy i napoje w celu utrzymania podstawowych funkcji życiowych, właściwego rozwoju i stanu zdrowia. Odżywiona musi zostać każda komórka naszego ciała. Ze strawionego pokarmu substancje organiczne w postaci prostych substancji odżywczych są rozprowadzane za pomocą krwi po całym ciele.

Odżywianie ma podstawowe znaczenie życiowe dla każdego organizmu. Warunkuje również utrzymanie dobrego zdrowia. Zbyt ubogie pożywienie lub jego złe wchłanianie czy trawienie powoduje niedożywienie i niedowagę. Natomiast zbyt częste odżywianie, bądź spożywanie nieodpowiednich pokarmów powodować może nadwagę bądź otyłość. Właściwe (zdrowe) odżywianie wymaga więc spożywania odpowiednich ilości dobrze przygotowanego pokarmu. w zdroiwym ciele zrowy duch.....

mój przepis na bigos

Uwielbiam bigos, szczególnie taki dobrze zrobiony, polski bigosik. Mój Mąż zrobił wielki gar bigosu, kiedy taka deszczowa pogoda to miska gorącego bigosu jest jak znalazł. Pycha. Ten bigos to bigos staropolski, z wieloma rodzajami mięsiwa, grzybkami, śliwkami i winem. Znam wiele bigosów, w różnych kombinacjach, ten jest klasyczny i treściwy.

Mój Tata za to często robi bigos z kiełbasą, ten nasz ostatni ma za to wiele rodzajów mięsa -- pieczeni i wędlin. Niektórzy do bigosu dodają troszkę spirytusu, w tym jest wino… można by powiedzieć, że to dość „elegancka” wersja bigosu ;)

A tak poważnie, to bigos staropolski jest po prostu przepyszny. Syci niesamowicie, apetycznie pachnie na cały dom, tak, że po prostu chce się jeszcze dokładkę. Polecam podawać z ciemnym pieczywem, na przykład kromką chleba pszenno-żytniego na zakwasie. Pycha.

Przygotowanie takiego bigosu nie jest skomplikowane, jedyne o czym trzeba pamiętać to zaplanować go kilka dni wcześniej, bowiem bigos najlepszy jest trzeciego dnia. I tak przez trzy dni bigos był odgrzewany, a potem była uczta. Mmmm… polecam i życzę smacznego.
Składniki

* 1 kg kapusty kiszonej
* 1/2 kg białej kapusty
* 4 rodzaje mięs -- każdego po ok 200 g: pieczeń wieprzowa, schab pieczony, dwie wędliny
* 3 jabłka
* 50 g suszonych grzybów
* 2 cebule
* 1 łyżka masła
* 200 g suszonych śliwek
* 2/3 szklanki czerwonego wina
* sól, pieprz i cukier
* 1 łyżeczka majeranku
* 1 łyżeczka rozmarynu
* kilka nasion jałowca
* 3-4 listki laurowe
* pieprz w ziarenkach (kilka)
* 1/2 łyżeczki ziela angielskiego
Jak to zrobić;
Dzień wcześniej (a przynajmniej kilka godzin): śliwki zalewam wodą i odstawiam. Grzyby suszone również zalewam wodą.
Namoczone grzyby stawia w rondelku na gaz i gotuję (w tej wodzie, w której się moczyły). Śliwki odcedzam (wodę zachowuję) i kroję.
Kapustę kiszoną kroję drobno. Kapustę młodą kroję w paski i przelewam gorącą wodą. Odciskam.
Do garnka wlewam szklankę wody i wrzucam dwa rodzaje kapusty. Stawiam na niewielkim ogniu i duszę.
Jabłka obieram, a potem ścieram na tarce.
Grzyby odcedzam (wodę po gotowaniu zostawiam!) i kroję je w paseczki.
Mięsa kroje na małe kawałki. Mięsa to na przykład pieczeń wieprzowa, jakieś wędliny. Teoretycznie raczej nie używa się np. gotowanego drobiu.
Dodaje pokrojone mięso.
A także śliwki i grzyby wraz z wodą ze śliwek i wodą z gotowania grzybów.
Cebulę kroję drobno. Na patelni rozpuszczam masło, wrzucam cebule i podsmażam aż będzie szklista.

Wrzucam wszystkie przyprawy. Jeśli chodzi o sól, cukier i pieprz to możecie dobrać wg. smaku. Ja daję około 3 łyżeczki soli, łyżeczkę cukru i łyżeczkę pieprzu.

Wszystko mieszam. Dolewam wino. Mieszam duszę.
Kolejnego dnia znów podgrzewam. Na noc można wystawiać na balkon jest na lub chować do lodówki.
Bigos podgrzewam chwilkę każdego dnia przez kolejne trzy dni. A potem życzę smacznego :) podaję z pieczywkiem. gotowe :)

dobre jedzenie

Gotowanie jest dla mnie odskocznią od dzieci, męża i w ogóle spraw codziennych. Pasją której poświęcam się wolnych chwilach. W domu na co dzień gotujemy razem zmężem, kuchnia staje się moim ‘laboratorium’ tylko od święta. Jednak gdy już się to zdarzy, z garnków wychodzą potrawy, które są efektem moich kulinarnych zainteresowań. Oceną moich dokonań zajmuje się rodzina i znajomi, którzy przy każdej okazji mogą spodziewać się czegoś nowego.

Bazą dla moich pomysłów są książki kulinarne, kanał telewizyjny kuchnia.tv, przepisy babci,mamy wizyty w restauracjach i ciekawych miejscach związanych ze sztuką kulinarną. Szczególną miłością darzę potrawy kuchni polskiej, azjatyckiej, japońskiej, meksykańskiej oraz rosyjskiej .

Podstawową zasadą którą się kierują w gotowaniu jest to, żeby nie trzymać się sztywno przepisów. Czasami inspiracją do nowej potrawy jest urywek programu telewizyjnego ,niecodzienne zestawienie smaków z którym się spotkam lub po prostu chęć eksperymentu kulinarnego.

Na stronie będę starała się systematycznie zamieszczać nowe, wypróbowane przeze mnie, przepisy. Mam nadzieję, że ich przygotowywanie oraz degustacja będą miłym sposobem na spędzenie czasu.

Zachęcam także do przesyłania pomysłów lub gotowych przepisów wartych przetestowania oraz opublikowania na stronie.

Rodzina a gotowanie

Współczesna rodzina

Obecnie model rodziny wygląda inaczej niż w dawnych czasach. Ludzie się spieszą, mają mniej czasu, większość dnia pochłania praca zawodowa. Ledwo mogą znaleźć czas dla siebie. Nie jest to łatwa sytuacja dla młodych osób, które planują założenie rodziny, ponieważ wychowanie dzieci wymaga poświecenia im dużej ilości czasu. Obecnie uczestniczą one w zajęciach w przedszkolu lub pilnuje je babcia, podczas gdy rodzice zajęci są zarabianiem pieniędzy. Sytuacja materialna ogromnie wpłynęła na zmiany, jakie się pojawiły w modelu rodziny. Obecnie wiek założenia jej znacznie się podwyższył. Poza tym małżeństwa najczęściej mają 2 dzieci, jest to statystyczny standard. Zabawy z dziećmi, spędzanie wolnego czasu z rodziną, spotykane są rzadziej niż kiedyś. Dodatkowo tę sytuację utrudnia rozwój technologi i postęp cywilizacyjny. Telewizja, komputery, Internet zajmują rodzicom wiele czasu, który nie zawsze jest rozgraniczony na poświęcenie go dzieciom. Obowiązki domowe też czynią to, że rodzina rzadziej się spotyka. Społeczeństwo jest zabiegane, zapracowane, dlatego te więzi słabną. Myślę, że takim elementem zacieśniającym bardzo więzi rodzinne są wspólne posiłki. Nawet tylko te weekendowe, ale niech będą!!! Trzeba razem z rodziną mężem, dziećmi przygotowywać obiady, kolacje, desery itp. To bardzo, bardzo zbliża do siebie. Każdy wtedy stara się wykazać jakąś inwencją, pomagać drugiemu, a zarazem słuchać drugiego. A jak później to jedzenie smakuje… mniam-…mniam….. to na razie tyle pa