poniedziałek, 24 stycznia 2011

Mąż/ żona czy przetrwają......


mąż/żona w pracy za granicą - 2-ga połowa z dziećmi w domu-czy to małżeństwo przetrwa..
Mamy trudne czasy. Ciężko o pracę, czasem o kawałek chleba...czy wyjazd za tym chlebem za granicę nie naraża małżeństwa na rozsypkę....? Chyba tak! Z reguły po powrocie z dłuższego a nieraz krótkiego pobytu, są ze sobą, ale jakby nie małżeństwem…
Można rzec, że żyją oddzielnie i nie potrafią odbudować , wrócić do takiego stanu jak przed wyjazdem. W głębi duszy, podświadomości, mimo racjonalnego uzasadnienia wyjazdu, jest jakiś żal. Obawa, że zbliża się koniec czegoś co było ważne i jedyne w swoim rodzaju…. Ktoś powie, że trzeba obdarzać się zaufaniem, tylko czy to zaufanie pozwolić żyć w długim rozstaniu!
Czy takie życie ma sens, małżeństwa przetrwają!!!
Na dłuższą metę chyba nie przetrwają. .Każdy buduje sobie swój świat tam gdzie przebywa dłużej min zagranicą. Wiem co mówię!! Byłam za granicą i widziałam jak wygląda tam życie. Jak bardzo człowiek jest samotny. Uważam, że za granicą powinno być się samemu bardzo krótko, albo ściągnąć tam rodzinę albo do wracać do domu. Dopóki jeszcze człowiek nie odwykł całkiem od rodziny. Póki w nas drzemią jeszcze jakieś uczucia więzi rodzinnych. Potem może być już za późno. Wyjazdy za granicę na dłuższy okres to śmierć dla małżeństwa. Uczucia trzeba pielęgnować inaczej zgasną jak zapałka na wietrze… Dlatego MY Polacy w porównaniu z innymi nacjami nie szanujemy się nawzajem, cała nasza transformacja doprowadziła do upadku wartości rodzinnych… świadczy o tym min. nieustanna pogoń za szmalem, wiele jest opinii, że Polak dla pieniędzy i to wcale niewielkich zrobi wszystko…. Czy to prawda nie mnie oceniać… Ja chciałabym aby moja rodzina była razem… Czym dłużej tym gorzej… Bardziej boli….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz